lutego
06
2008

Jak zbudowałam listę e-mail?

Złotem e-biznesu (zwykłego biznesu również) są kontakty. W realnym świecie potrzebuję dużo więcej czasu i niekiedy nakładów finansowych związanych z podróżowaniem, dodatkowymi kosztami spotkań itp., by nawiązać kontakt z interesującą osobą. W Internecie odbywa się to znacznie mniejszym kosztem i nakładem czasu. A skala możliwości?

I tutaj się zaczyna! W ciągu godziny mogę spotkać z jedną, dwiema lub więcej osobami. Jeśli zrobię konferencję, to mogę przedstawić się większej liczbie osób. Moje osobiste doświadczenie ma skalę 50 przy własnej organizacji spotkania.

Nie robiłam eksperymentu, ile w ciągu godziny jestem w stanie ręcznie wysłać listów e-mail. Zrobiłam jednak inny, który wprawił mnie o bardzo silny dreszcz emocji. Zarejestrowałam się na stronie darmowego autorespondera FreeBot, który rozdaje Piotr Majewski. Zrobiłam dwie bardzo nieduże strony (jasne, że na podstawie gotowych szablonów). Powiązałam te strony z autoresponderem i ogłosiłam, że rozdaję darmowego e-booka napisanego przez Wandę Loskot. Ogłosiłam, gdzie potrafiłam, że rozdaję ten e-book. Sumując włożyłam pewnie troszkę więcej niż godzinę swojej pracy, wiedzę i pracę innych. A co otrzymuję? Początek mojej żyły złota. Listę kontaktów do osób, o których wiem, że interesują się tematem poruszanym w e-booku. Nie jest moim celem analiza, ile warta jest ta moja żyła złota. Z pewnością warta jest nabytej wiedzy i doświadczenia, mojej satysfakcji, że potrafię to zrobić sama.

Jak to wyglądało krok po kroku? Co musiałam mieć, żeby zrobić te kroki?

  1. Adres e-mail i strona z polityką prywatności, żeby założyć autoresponder
  2. Strony z formularzem, który pozwoli zapisywać się osobom na listę
  3. Coś, co dam w zamian

Jak założyłam autoresponder na ImpleBot i pokazuję to w moim wideo. Adresy e-mail mogę sobie tworzyć, bo kupiłam domenę i serwer. Domena i serwer są niezbędne, by poważnie zarabiać w sieci. Na darmowym blogu można trenować. Później czas jest przenosić go na własny serwer. Z Wordpress.com do Wordpress (WP) można to zrobić niemal bezboleśnie.

Kolejny krok w następnym odcinku.

Zostaw odpowiedź