lutego
13
2008

Co dam w zamian? cz.1

Pierwsza odpowiedź na takie pytanie zwykle brzmi: ja nie mam nic takiego, co mogłabym dać i do tego przez Internet!!

Kiedy jednak zaczynam się zastanawiać, to pojawiają się dalsze pytania. Nie wymyśliłam ich sama! Przypominam sobie tylko, co usłyszałam od Wandy. Te najważniejsze rzeczy powtarza mi tyle razy, że potrafię sobie je przypomnieć dokładnie w stosownej chwili.

Jakie one są?

  1. Kogo chcę na mojej liście?
  2. Czy to, co chcę dla nich robić pasjonuje mnie? Czy potrafię to robić? Czy to przyniesie mi zyski?
  3. Czym powinno być to coś, co dam, by tylko te osoby to chciały?

Jak odpowiadałam sobie na te pytania?

ad 1. Co wiem o takich osobach? Jakie mają problemy? Czy łatwo mi się z nimi skontaktować? Czy te osoby są mi bliskie? Czy potrafię postawić się w ich sytuacji, znam ich język? Czy lubię takie osoby?

Jeśli skoncentruję się na swoich rówieśnikach, to bez problemu się z nimi zidentyfikuję. Znam ich język i lubię takie osoby. Z pewnością nawiązanie rozmowy, utrzymywanie miłych kontaktów będzie proste. Niestety nie znam wszystkich ich problemów. Patrząc na te, które mam czy miałam sama, mogę trochę tę grupę zawęzić a nawet podzielić na kilka mniejszych grup, z którymi mogę nawiązywać kontakty stopniowo. Żeby uściślić dokładniej, od jakiej grupy mogę zacząć, potrzebowałam jeszcze odpowiedzieć na kolejne pytania.

ad.2 Co mnie pasjonuje? Co umiem robić? Co umiem zrobić dla osób, które wybrałam? Dla mojej grupy docelowej? Czy na tym można zarobić?

Od lat pomagam moim rówieśniczkom w pracy na komputerze. Wiele z nich uczyłam, jak trzymać myszkę, żeby trafić w punkt na ekranie, który chce się trafić. Dzięki mojej pomocy “oswajały” komputer i zaczynał robić dokładnie to, czego potrzebowały. O! Czułam, że jestem na coraz lepszej drodze! Przez te lata wiedziałam, że potrafię się dogadać ze zwykłym użytkownikiem komputera. Rozmowy z informatykami były dużo trudniejsze.

Dzieci w lot uczą się tych nowoczesnych rzeczy. Nie mają czasu i często ochoty uczyć swoich rodziców, którzy potrzebują więcej czasu, większej liczby powtórzeń tego samego i więcej ćwiczeń. Rodzice wolą się do tego przed własnymi dziećmi nie przyznawać i często zaczynają udawać, że ich to nie obchodzi. Czy wszyscy? Otóż to! Chcę tych z nich, którzy potrzebują i chcą zmienić swoje życie. Nie mają pomysłów na biznes, nie mają pieniędzy na biznes, ale mają pasję! Pasję nauczenia się zarabiania w Internecie, by ich starość była interesująca, godna, wygodna i bardzo ciekawa.

…c.d.n.

  • Unikalny wpis

Zostaw odpowiedź