Jak tworzę listę największych frustracji mojej grupy docelowej?
Kiedy wybieram jako grupę docelową osoby bardzo podobne do mnie, to mogę, z jednej strony, z łatwością wymienić własne frustracje, a z drugiej strony przypisać je mojej grupie docelowej.
Mogę popełnić przy tym spory błąd, ponieważ myślę wtedy przez pryzmat własnych doświadczeń życiowych i nie zauważam, że te doświadczenia innych członków mojej grupy docelowej mogły i z pewnością są całkiem inne niż moje.
Czego potrzebuję, by poznać frustracje mojej grupy docelowej?
W pierwszej kolejności potrzebne mi określenie, kto do tej grupy należy z opisem jak największej liczby możliwych do podania szczegółów: wiek, płeć, wykształcenie, zainteresowania, umiejętności, sytuacja rodzinna i zawodowa, sytuacja finansowa, miejsce zamieszkania, język, którym się posługują (nie tylko chodzi o to czy język polski ale również o sposób mówienia, specyficzne dla tej grupy słownictwo).
Kiedy myślę o frustracjach pojawia się inny biegun tego opisu.
Frustracja ma bezpośredni związek z emocjonalną konstrukcją członka mojej niszy. Na tę konstrukcję wpływ mają życiowe doświadczenia konkretnej osoby, jej poglądy i przekonania. Nie mam szans na tym etapie rozważań dostrzec wszystkich aspektów tej sprawy. Mogę jedynie oprzeć je o pewne socjologiczno-demograficzno-społeczne wyznaczniki, które pozwolą mi dostrzec owe frustracje również z innego punktu widzenia, a nie tylko z mojego własnego.
Przykład:
Wybieram jako grupę docelową: kobiety w “wieku balzakowskim” (niektórzy tak właśnie literacko określają panie po czterdziestce), które chcą działać z pasją, przekładać swoje działania na wysokie dochody i chcą do tego używać własnych e-biznesów. Mają odchowane dzieci, wnukami się raczej cieszą niż zajmują. Posiadają wiedzę w zawodzie, który wykonywały przez wiele lat i pasję, by nadal tę wiedzę poszerzać i dzielić sie nią z innymi, wykonującymi ten zawód. Poszukują również zabezpieczenia finansowego na późniejsze lata, chcą być niezależne finansowo i umieć zarządzać swoimi finansami i prowadzić biznes.
Jestem członkiem takiej grupy. Od lat prowadzę firmę, która sprzedaje i wdraża oprogramowanie komputerowe. Moje doświadczenia zawodowe związane są z użytkowaniem komputera. Czy frustracje, które wymieniłabym z pozycji tych doświadczeń są zgodne z frustracjami, które ma osoba z doświadczeniami zawodowymi, które nic nie miały wspólnego z komputerem?
Użytkuję komputer wiele lat ale Internet zaistniał w mojej świadomości dopiero ponad rok temu. Czy moje frustracje związane z Internetem są identyczne z tymi, których doświadczają osoby, które nic o nim nie wiedzą lub tymi, które siedzą w nim wiele lat?
Postanowiłam być czujna i jeszcze dokładniej określić moją grupę docelową biorąc pod uwagę opis sfery emocjonalnej członków mojej niszy.
- Wpisy na podobny temat:
- Jak zwiększam ruch na blogu i jego pozycję w wyszukiwarkach? (100%)
- Jak wykorzystuję e-mail do badania rynku? (100%)
- Jak szukać wyjątkowej niszy dla swojego biznesu, by go dynamicznie rozwijać? (100%)
- Jak stałam się plagiatorką samej siebie? (100%)
- O czym pisać w blogu? (100%)
- Jeszcze raz o grupie docelowej mówi Wanda Loskot (100%)
- Jak jeszcze lepiej wybierać swoją niszę? Jakie trendy są na "moim" rynku? (100%)


















Zostaw odpowiedź