maja
25
2008

Jak szukam swojego “Wielkiego MUUU”?

Wielkie muuu Jakiś czas temu z zainteresowaniem przeczytałam Fioletową krowę. Wczoraj z przyjemnością wzięłam do ręki nową pozycję Setha Godlina: Wielkie muuu. Nie musisz być perfekcyjny - masz być nadzwyczajny!

Wydawca w opisie podaje między innymi:

“Wielkie muuu” to skrajna forma fioletowej krowy, nadzwyczajna innowacja, która posiada zdolność zmieniania zasad gry rynkowej i odwracania sytuacji na Twoją korzyść…

Szukam mojej innowacji! Innowacji, która jest genialna i zmieni świat w koło mnie. By stworzyć taką innowację potrzebuję inspiracji - olśniewającej, genialnej myśli!

Niemal na każdej stronie znajduję zdanie, które mnie inspiruje i napełnia przekonaniem, że wystarczy bym była uważna i skoncentrowana. Wspaniałe pomysły padają co chwilę:

  1. Poświęcę ostatnie pięć minut w pracy, by zrobić coś genialnego! To pozwoli mojemu klientowi odróżnić mnie od innych. To z pewnością pozwoli mu pamiętać o mnie. Nie piszę o produkcie czy usłudze, bo w dzisiejszym świecie podobnych produktów i usług są setki a nawet setki tysięcy. Ja jestem jedna. Jedyna w swoim rodzaju. Wystarczy bym dostrzegała tę nadzwyczajność i z wdzięcznością z niej korzystała. “99 procent Twojego czasu decyduje o tym, że jesteś przeciętny. Nadzwyczajne rzeczy mogą się wydarzyć w jednej chwili.” - tak pisze Godlin.
  2. Rozpoznam swoje lęki! Lęk jest przeszkodą w koncentracji. Lęk jest przeszkodą w słuchaniu geniusza, który tkwi we mnie. Rozpoznany lęk traci swoją moc.
  3. Przestanę ulegać iluzji bezpieczeństwa. To hamuje rozwój. Zamykam wtedy uszy i oczy na nowe pomysły. Skoro jest bezpiecznie, skoro wszystko idzie dobrze, to po co mam wsłuchiwać się w inspiracje do zmian? Czy zmiana jeszcze budzi mój lęk?

Odpowiedzi: 2 do wpisu “Jak szukam swojego “Wielkiego MUUU”?”

  1. Witaj Basiu,

    Niestety osobiście nie czytałem ani “Fioletowej krowy”, ani najnowszej pozycji Setha.
    Jednak czytałem opinię na temat filozofii fioletowej krowy, napisaną przez osobę, którą darzę ogromnym zaufaniem - Marka Joynera (twórcy ebooka, pioniera e-marketingu i jednego z najbardziej poważanych marketerów na świecie).

    Pisał on o tym, że faktycznie umiejętność wyróżnienia się z tłumu to dobry sposób na biznes. Jednak pytanie czy długotrwały? Jeśli wyróżnienie się nie daje dodatkowej innowacyjnej WARTOŚCI dla klienta to niestety może to nie dać zbyt dużych efektów.

    Jeśli daje wartość, to kiedy konkurencja zrobi to samo?

    Faktem jest, że genialne pomysły to często przebłyski. Genialne pomysły biegają po Twojej głowie całymi dniami, jednak są poza świadomym procesem gadania do siebie, planowania i bujania w obłokach. Wyciszenie tego zgiełku, który sami sobie fundujemy pozwala wyłapać znacznie więcej takich pomysłów.

    Bardzo pomocną techniką docierania do podświadomych procesów przetwarzania informacji jest “Image Straming” wymyślony przez Win’a Wenger’a. Jednak w Polsce/po Polsku wiedza na temat tej strategii jest niedostępna jeszcze.

  2. Dziękuję Arturze!

    To prawda, że trzeba ćwiczyć się w wchodzeniu we własną przestrzeń ciszy, spokoju i harmonii. W starszym wieku jest dużo łatwiej, bo ma się mniej spraw “na głowie”. Czasem jest tylko trudno, kiedy ma się nałóg oglądania telewizji albo coś podobnego.

    Posiedzieć sobie w ciszy, pójść na spacer i posłuchać co gra w środku, to sztuka, która warto trenować od młodego wieku.

    Warto również pielęgnować przez całe życie swoją naturalną ciekawość świata, którą z łatwością przejawiamy wszyscy jako dzieci, a później gdzieś nam to znika?

    Pozdrawiam serdecznie
    Basia

Zostaw odpowiedź