czerwca
03
2008

Jak buduję swój biznes? - cz.1

14 lat byłam przekonana, że biznes polega na nieustannym poszukiwaniu nowych klientów, obsługiwaniu ich, podtrzymywaniu osobistych kontaktów podczas wizyt u klienta, szkoleń czy seminariów.

Od prawie dwóch lat zmieniłam zupełnie poglądy. Przestałam “uganiać się” za nowymi klientami, skupiam się na edukowaniu tych, których obsługuję w zakresie nowych sposobów komunikacji przez Internet. Początkowo te zmiany budziły niepokój wielu moich klientów. Nie mieli jednak wyjścia. Potrzebowali się nauczyć, bo przeprowadziłam się i zabrałam firmę na drugi koniec Polski. Nie miałam fizycznych możliwości prowadzenia biznesu według poprzedniej koncepcji.

Co wpłynęło na tak radykalną zmianę mojej wizji prowadzenia biznesu?

Poznałam strategię opartą na liście adresowej.

budowanie biznesu

Wiele lat temu nauczyłam się postrzegać zdarzenia powodujące gwałtowne zmiany w moim życiu, jako dary losu. Dary, które często są bardzo dokładnie zapakowane i nie bardzo widać od razu, co jest w środku?

Matrioszki na straganieCzasem opakowanie jest jak matrioszka. Matrioszka to drewniana lalka złożona z dwóch części. Po ich rozłączeniu, ze środka wyjmuje się kolejną podobną, tylko mniejszą. Im większa ta pierwsza, tym więcej kolejnych w środku.

Nie wiem, jaki jest rekord w tej dziedzinie, bo zabawka popularna była w Rosji i dawnym ZSSR. Ja miałam taką, która złożona była z 7 szt. Często było ich 5 lub 3.

Nauczyłam się cierpliwie rozpakowywać moje dary otrzymane od losu. Takim darem była przeprowadzka. Zmiana miejsca zamieszkania pociągnęła za sobą wiele kolejnych zmian. Pozwalam im następować i przyjmuję je z ufnością oraz nastawieniem, że są korzystne dla mnie i wszystkich. W ten sposób z mojej matrioszki-zmiany wyciągam kolejne wartości, które są w środku.

Proces uczenia się nowych rzeczy wymaga zaangażowania i włożenia pewnego nakładu pracy. W każdym wieku można podjąć się uczenia nowych rzeczy. Ile trzeba włożyć pracy, by osiągnąć upragniony rezultat? To zależy od posiadanej już wiedzy i techniki uczenia się. Wielu ekspertów twierdzi, że nauka poparta praktycznymi ćwiczeniami (działaniem) daje największe rezultaty. Sprawdziłam to na sobie. To działa. Taki model jest dobry dla każdego.

Napisałam e-book Internetowa gęś, która znosi złote jaja, jako obrazkową ściągawkę z pierwszych kroków, które postawiłam na ścieżce budowania e-biznesu.

Jeden z dodatków w tym e-booku napisał Paweł Kosiec - czternastoletni, błyskotliwy czytelnik tego bloga. Dziękuję Ci Paweł!

Odpowiedzi: 2 do wpisu “Jak buduję swój biznes? - cz.1”

  1. Gratuluję !! :) Gdzie będzie można dostać Twojego ebooka ? Jestem Ciekawy co kryje się w środku :)

  2. Witaj Marcinie

    E-book dostępny jest wyłącznie dla uczestników akcji Każdy Wygrywa.

    Co trzeba zrobić?
    1. Wpisać się na listę Każdy Wygrywa

    2. Poczekać na instrukcje, które przyśle Wanda w liście e-mail. W liście od Wandy będzie link do strony z prezentami

    3. Wybrać e-book z listy prezentów. To spowoduje przekierowanie na moją stronę z zapisami na listę osób zainteresowanych założeniem i rozwijaniem e-biznesu. Moja lista jest na ImpleBot i zapisanie się na nią trzeba potwierdzić. Po wykonaniu tych czynności dostaniesz link do miejsca, w którym jest e-book i pobierzesz go ze strony Internetowej na swój komputer . Życzę Ci owocnej lektury .

    Czynności w punkcie 3 wykonaj w stosunku do każdego prezentu, który zechcesz z tej strony dostać. Wszystko tam będzie za darmo.

    Pozdrawiam serdecznie
    Basia

    P.S. Jeśli ktoś z Twoich znajomych chciałby go mieć, to proszę poleć mu tę akcję. Mamy lekkie opóźnienie, więc każdy zdąży.

Zostaw odpowiedź