czerwca
10
2008

Jak zrobiłam swoją pierwszą okładkę na e-booka?

Internetowa gęś, która zanosi złote jaja Nie umiem obsługiwać porządnego programu graficznego. W moich edukacyjnych planach jest również taka pozycja. Chwilowo jednak musi czekać, bo mam kilka spraw o wyższym priorytecie w opracowaniu. Na bieżące potrzeby wystarcza a dokładnie musi mi wystarczyć Paint, który jest w systemie Windows w Programy-Akcesoria.

Co zrobiłam, żeby uzyskać taki efekt?

Znalazłam zdjęcie ze złotym jajem. Dokładnie znalazłam w Galerii Clipart dwa zdjęcia ze złotymi jajami.

Na jednym były trzy jaja ale miały lekko widoczne napisy i w tym momencie nie bardzo mi pasowały.

To zdjęcie było odpowiednie:

złote jajo w koszyczku Potrzebne było mi jajo, więc wycięłam odpowiedni fragment zdjęcia i zapisałam jako nowy plik.

Zaplanowałam napisy: treść, kolor, czcionkę. Chodziło mi o pełną prostotę. Okładka ma sugerować całkiem prostą i zrozumiałą dla każdego treść.

Ponieważ wstawianie literek na obrazku w Paint nie jest tak przyjemne, jak w polu tekstowym, które można wstawić w PowerPoint, to wstępny projekt zrobiłam sobie właśnie w nim. Zobaczyłam jak to będzie wyglądało. Wyśrodkowałam sobie teksty i ustawiłam je względem całości.

Obrazek zrobiony w Paint ma zdecydowanie lepszą jakość (w stosunku do PowerPoint) i mogę go powiększać i zmniejszać z zachowaniem proporcji wszystkich elementów.

Dzielę sobie pracę nad tekstami na trzy etapy: tytuł, autorzy, wydawnictwo. Po każdym etapie zapisuję sobie efekt pracy. Mogę w razie potrzeby otworzyć obrazek z poprzedniego etapu, jeśli coś zechcę zmienić.

Dlaczego tak robię? Tekst mogę wprowadzić w polu tekstowym tylko jeden raz. Kiedy kliknę poza polem, to tekst jest konwertowany na format graficzny i nie można go ponownie uaktywnić.

  • Unikalny wpis

Odpowiedzi: 2 do wpisu “Jak zrobiłam swoją pierwszą okładkę na e-booka?”

  1. Jak na pierwszą okładkę, to jestem pod wielkim wrażeniem, bo doskonale sobie przypominam swoje pierwsze dzieła. :)

  2. Dziękuję Patrycjo!

    Cieszę się jak dzieciak, kiedy podoba mi się samej moje dzieło. Z niecierpliwością czekam na opinie o e-booku. Juz sobie wyobrażam, jakie będą miała możliwości, kiedy nauczę się posługiwać profesjonalnym narzędziem.

    Pozdrawiam
    Basia

    P.S.
    Czytam Twoją książkę. Część spostrzeżeń, o których piszesz sama przećwiczyłam. Przed paroma błędami mnie uchronisz. Dziękuję.

Zostaw odpowiedź