lipca
04
2008

Biorę się za naukę angielskiego!

Postanowiłam przestać podkreślać, że nie znam angielskiego. Zrobiłam pierwszy krok. Skorzystałam z prezentu od Krzysztofa Klonowica w akcji Każdy Wygrywa na 3 miesiące gratis nauki słownictwa. Już ostatnie dni tej akcji. Ale okazja! Wielkie dzięki Krzysztofie.

Teraz tylko potrzeba mi systematyczności i wytrwałości. Już widzę oczyma wyobraźni, jak czytam forum do wordpress.com i inne miejsca, do których do tej pory mogłam pójść w Internecie i tylko obejrzeć szatę graficzną.

Jak się uczyć? Znalazłam takie porady:

Sekrety efektywnej nauki angielskiego

autorem artykułu jest Tomasz Jankowski

Motywacja kluczem do sukcesu

Zacznij od motywacji. Przełam barierę i po prostu zacznij się uczyć. Postaraj się wygospodarować na naukę chociaż 15 minut dziennie. Regularność jest bardzo ważna – ucząc się pół godziny więcej będziesz zapamiętywać znacznie więcej niż przez kilka godzin, ale raz w tygodniu.

Język angielski to jeden z najbardziej popularnych języków na świecie. Według różnych danych nawet 2,5 biliona ludzi na świecie zna ten język lub się go uczy. To ponad jedna trzecia wszystkich ludzi na świecie. Jest to też język niemal powszechnie używany w Internecie i w pracach naukowych. Nie mogłeś lepiej wybrać, jeśli chodzi o język obcy do nauki!

Jak uczyć się angielskiego słownictwa?

Nie jest żadną tajemnicą, że nauka angielskiego polega przede wszystkim na nauce słownictwa. Znajomość słówek jest jedną z najważniejszych umiejętności podczas poznawania tego języka.

Przede wszystkim kup dobry słownik, najlepiej jednojęzyczny. Na rynku działa wiele renomowanych wydawnictw, między innymi Longman, Oxford i Cambridge. Nowych słów warto uczyć się w kontekście. Dlatego podczas kupna słownika zwróć koniecznie uwagę, czy oferuje on przykładowe zdania. Najlepiej wybierz słownik, do którego dołączona jest wersja na płycie CD z nagraniami wymowy. Nowych słów najlepiej bowiem uczyć się w kontekście.

Słówka najlepiej zapamiętywać na zasadzie skojarzeń. W swoich notatkach wykorzystuj jak najwięcej rysunków. Możesz też wykorzystać mapy myśli do grupowania słówek o podobnej tematyce. I przede wszystkim pamiętaj o regularnym powtarzaniu – żadne mnemotechniki nie są w stanie zastąpić regularnych powtórek.

Czytanie kluczem do sukcesu

Podczas nauki języka angielskiego warto jak najwięcej czytać. W Internecie dostępnych jest mnóstwo doskonałej jakości materiałów przygotowanych dla osób uczących się języka angielskiego – od komiksów, przez artykuły na różne tematy, do specjalnych książek pisanych uproszczonym językiem.

W trakcie czytania po angielsku zawsze miej pod ręką słownik i zapisuj sobie najciekawsze poznane słówka i zwroty. Na początku czytanie może sprawiać Ci kłopoty, ale jeśli będziesz konsekwentnie uczył się nowych słówek, zauważysz że z czasem jesteś w stanie zrozumieć coraz więcej i coraz rzadziej musisz zaglądać do słownika.

Pamiętaj, że nauka języka angielskiego to długotrwały proces. Jeśli jednak będziesz cierpliwy, zadziwisz się jak szybko robisz postępy. Nie warto się zbyt szybko zniechęcać. Powodzenia!

www.EnglishTutor.pl - Nauka angielskiego

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Odpowiedzi: 4 do wpisu “Biorę się za naukę angielskiego!”

  1. Pozwolę sobie trochę się nie zgodzić z autorem artykułu: słownik jednojęzyczny jest genialym rozwiązaniem, ale… dla zaawansowanych. Dla tych, którzy zaczynają dobrze, żeby miał polski indeks i każde hasło wyjaśnione - najpierw po angielsku, później przykładowe zdanie po angielsku, a później po polsku. Tak ma np. Oxford Wordpower.

    Czytanie jest ważne i pomocne. Ale nie tyko czytanie, bo warto też oglądać filmy w oryginalnej wersji językowej - zaawansowani sam głos, średnozaawansowani głos + napisy po angielsku. Warto dużo pisać. A jak się dorwie na żywo jakiegoś cudzoziemca - gadać, gadać, gadać. I nie bać się, że nie zrozumie. W angielskim stosunkowo mało wyrazów trzeba odmienić, więc nawet jak powiesz “Kali jeść krowa” to nie powino być przeszkodą w rozumieniu.

  2. Piątki zawsze przeznaczam na sprzątanie domu. Potem jestem tak zmęczona, że marzę o odpoczynku. Dziś nie mogłam się doczekać nie odpoczynku - ale wejścia na Twój blog. Jestem nim zauroczona. Czytam wpisy poprzednie dotyczące konstrukcji bloga. Dodałam “bez pytania” link do tego bloga. Cieszę się, że Ciebie spotkałam tutaj. Na pewno muszę u siebie na blogu napisać kilka słów o sobie. Już wiem jak dodawać strony. Jeszcze dziś pobawię się tagami - korzystając z Twoich rad.

  3. Dziękuję Olu za wskazówki. Najbardziej będzie mi potrzebna odwaga, by gadać, gadać…

    Nie mam wyjścia, bo chcę rozmawiać z ojcem mego wnuka i jego drugą babcią, i jego drugim dziadkiem. Mogłam szukać tłumaczeń dla programów czy książek, które chciałam poznać. Ludzi chcę poznawać osobiście.

    Cieszę się Grażynko, że pomocny Tobie jest ten blog. Życzę Ci owocnego blogowania, radości i satysfakcji w pisaniu.

    Pozdrawiam
    Basia

  4. Słowniki typu Oxford Wordpower, które - jak się wydaje - łączą zalety słowników jednojęzycznych i dwujęzycznych chyba jednak zniechęcają uczącego się do dokładnego zapoznawania się z angielskimi objaśnieniami, skoro za chwilę - na tacy - jest podane gotowe rozwiązanie. Tymczasem mając do dyspozycji tylko jednojęzyczny słownik angielski nie da się przeskoczyć przez objaśnienia w tym języku wprost do polskiego tłumaczenia.
    Słownik typu Oxford Wordpower jest świetny rozwiązaniem dla osób, które po pewnym czasie (po okresie zafascynowania nowym słownikiem) nie zaczną - często z braku czasu czy czystego lenistwa - zaglądać od razu do polskiego tłumaczenia. Kto może ręczyć - sam za siebie - że takim “leniem” się nie stanie? Angielski słownik jednojęzyczny nie pozwoli nam na takie zachowania i długoterminowo - moim zdaniem - jednak jest niezastąpiony.

Zostaw odpowiedź