W poszukiwaniu pomysłu na e-biznes cz.1
Bardzo ważną podstawą e-biznesu jest utrzymywanie bliskiej relacji ze swoimi potencjalnymi klientami i klientami. Ułatwiam sobie ten kontakt poprzez listę adresową, którą prowadzę na ImpleBot lub FreeBot. Ostatnio coraz więcej “serfuję” po Internecie i patrzę, jak inni robią swoje e-biznesy. Dzisiaj dotarłam do kilku stron Sebastiana Schabowskiego.
Bardzo inspirujące dla mnie jest wysyłanie cytatu każdego dnia do osób, które zapiszą się na listę. Wpadłam na pomysł, który dopracuję i zrealizuję.
Takim filmem Sebastian reklamuje swoją listę cytatów na temat szczęścia:
[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=TQNf5gHMRDo]
a takim swoją stronę:
[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=GEPJv09VnSo]
Bardzo inspirujące. Gratuluję pomysłu Sebastianowi i pozwolę sobie uczyć się również od niego.
- Wpisy na podobny temat:
- Jak zbieram materiały potrzebne na stronę squeeze page (wyciskacz)? (100%)
- Jak buduję swój biznes? - cz.1 (100%)
- Raporty w ImpleBot (100%)
- Jak wykorzystuję e-mail do badania rynku? (53.8%)
- Jak to jest z tym SPAMEM? (53.8%)
- Jak zbudowałam listę e-mail? (46.2%)
- Super kurs u Piotra Majewskiego - ostatnia edycja na żywo 28-29 czerwca (46.2%)
- Jak dostałam jednego dnia kilkanaście e-maili tej samej treści, które sama zamówiłam! (46.2%)









Zgadzam się z Tobą - Osiągacz TV to świetny pomysł!
Przy okazji - Basiu skoro piszesz już o ImpleBocie i Freebocie to może podlinkuj je, oczywiście linkami partnerskimi
Nigdy nic nie wiadomo - może osoba która czyta tego posta nigdy nie słyszała o tych dwóch świetnych narzędziach
Warto wykorzystać taką okazję
Dziękuję Marcinie za czujność.
To pokazuje, że nadal potrzebuję ćwiczyć z listą punktów, które podczas pisania powinnam mieć pod ręką. Jeszcze o wszystkim nie pamiętam. Zrobię ją i opublikuję. Może jeszcze się komuś przyda.
Pozdrawiam
Basia
Może i chłopak miał niezły pomysł (choć jeszcze nie bardzo wiem, na czym ów “niezły pomysł” polegał), ale niestety muszę powiedzieć, iż nie poświęcił zbyt wiele czasu na doskonalenie warsztatu. Wybaczcie, próbowałem, ale nie udało mi się wytrzymać dłużej niż 1:37 oglądania.
Nagranie jest kiepskiej jakości dźwiękowej, a “chłopak” mówi, jakby zaraz miał zasnąć lub paść z wyczerpania.
Oczywiście podcasty czy videocasty są świetnym narzędziem marketingowym, ale niestety nie są one łatwe. Żeby nauczyć się mówić tak, żeby ktoś chciał nas słuchać, trzeba wiele ćwiczeń…
Jeśli natomiast chodzi o wysyłanie cytatów, to:
a) do tego o wiele lepiej nadają się RSSy niż maile
b) zastanów się, droga Basiu, co pragniesz dać klientom - przydatną wiedzę, za której dostarczenie będą Cię szanować czy kolejny spam, który tylko zajmuje ich cenny czas i odwraca uwagę od ważnych rzeczy…
Dziękuję Ci bardzo. Twoje spostrzeżenia są cenne i trafne. Podaję tutaj linki do różnych przykładów.
Jeśli chcę znaleźć własny sposób, styl i wytworzyć wartość dla odbiorcy, to według mnie, koniecznie oglądam, jak robią to inni. Im więcej przykładów widzę i analizuję, co dla mnie jest inspirujące a czego chciałabym uniknąć, tym mam większą podstawę do budowania własnego e-biznesu.
Sama uczę się nagrywać audio i video. Wiem ile trzeba ćwiczeń, a i tak jeszcze żaden rezultat mnie nie zadowolił. Wiem, że tego można się nauczyć. Kupiłam sobie książkę Jerzego Rzędowskiego: Wystąpienia publiczne-krok po kroku z płytami DVD i uczę się. Z pewnością jest na rynku wiele kursów dla mówców i można po nie również sięgnąć.
Mimo, że daleko mi do mistrzostwa i nawet niezłego rzemiosła, to publikuję te swoje nagrania i daję je moim klientom. Wiem, że kolejne będą lepsze. Gdybym czekała do czasu, kiedy będą znakomite, to nie miałabym możliwości pomóc moim klientom już teraz. Nie miałabym czasu trenować i robić kolejne.
Lepiej jest zrobić coś mniej perfekcyjnie ale robić i dzięki działaniu rozwijać się.
Podobnie jest z tym blogiem. To wielki poligon doświadczalny dla mnie. W zasadzie nieustannie uczę się wszystkiego.
Daję sobie prawo do popełniania błędów i przyznaję się do nich. Co nie znaczy, że w ten sposób uchronię innych, by ich nie popełnili. Prawdopodobnie popełnią je. Ważne jest dla mnie, by to ich umocniło i inspirowało do działania. Tylko tak człowiek dorosły może odkrywać swoje możliwości i poznawać siebie samego.
Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję
Basia
Droga Basiu,
pamiętaj, że jest spora różnica między perfekcją a wartościowością. Oczywiście nie warto czekać, aż się będzie miało perfekcyjny produkt. Jednak należy zapewnić chociaż sensowną jakość i dać klientom jakąkolwiek wartość.
Podlinkowany przez Ciebie filmik sprawił, że nie mam nawet zamiaru zaglądać więcej na stronę tego chłopaka, gdyż już zakotwiczył się w moim umyśle jako bardzo nieprofesjonalny i bez wartości. Pamiętaj, że wystarczy jedna wpadka, żeby zniechęcić na zawsze klienta, a bynajmniej nie wystarczy jedna bardzo dobra usługa, żeby go na zawsze zatrzymać.
Dziękuję.
W moim odczuciu wpadka wpadce nie równa i nie byłabym tak zdecydowana w przyznaniu Ci racji, że klientów tak łatwo się traci. Kiedy dostarczam klientowi wartościowy produkt, wartościowy z jego punktu widzenia, to drobną wpadkę, błąd mi wybaczy a poważniejszą pozwoli naprawić.
Jeśli “poluje” na moją wpadkę, by uzasadnić odejście, to jego sprawa. Wolę takich klientów nie mieć. Mój klient może przestać być moim klientem w każdej chwili, kiedy tak zechce. Daję mu pełne prawo, by zmienił zdanie o moich usługach. Jeśli uczciwie i szczerze podzieli się swoją opinią ze mną, to z pewnością wykorzystam to, by podnieść jakość moich usług i produktów.
Jestem teraz na szkoleniu Niewidzialne techniki sprzedaży. Zastanawiam się nad zastosowaniem techniki odwrócenia ryzyka albo inaczej wiecznej gwarancji. Postanowiłam, że przejmę ryzyko w 100% na siebie. Jeśli klient uzna, że nie kontynuujemy współpracy, to oddam pieniądze, które mi zapłacił, bez względu na powód.
Jeśli idzie o Sebastiana, to zainspirował mnie pomysłem stworzenia Internetowego kanału TV. Nie powiedziałam, że wykonanie takiej TV to “bułka z masłem”. Być może to nie jego pomysł, tylko ja trafiłam na niego w jego wykonaniu. Może dzięki Twoim uwagom każdy, kto pójdzie tym tropem zada sobie odpowiednie pytania i szczerze na nie odpowie.
Jasne, że dla takiej formy przekazu są lepsze wywiady czy wręcz filmy akcji. Umiem sobie wyobrazić taką TV w połączeniu z blogiem na temat profilaktyki zdrowotnej i przewiduję, że byłaby to bardzo atrakcyjna forma przekazu. Z pewnością jest zdecydowanie więcej dziedzin, gdzie coś takiego świetnie zadziała.
Pozdrawiam
Basia
Zapisałem się na jego (Sebastiana Schabowskiego) kurs pt. “Dochód z pasji”.
Pozdrawiam.
Witaj Damianie
Będę bardzo wdzięczna i pewnie czytelnicy tego bloga również, jeśli napiszesz co dał Tobie ten kurs i co możesz w nim polecić innym.
Serdecznie pozdrawiam
Basia