Jaki pierwszy krok zrobię, by poprowadzić tele-seminarium?
Po wczorajszym seminarium doszłam do wniosku, że jestem już bardzo blisko punktu, w którym mogę zacząć robić tele-seminaria.
Mam na myśli tę formę spotkań ze skarbnikami czy księgowymi, którzy są moimi klientami. Do tej pory prowadziłam z nimi wiele różnych rozmów telefonicznych. Zawsze tylko z jedną osobą. Z grupami spotykałam się na pokazach i konferencjach. Największe audytorium, przed którym występowałam, liczyło około 300 osób. Wtedy przeżywałam to bardzo mocno. W gronie 50-60 osób czuję się zupełnie swobodnie. Kiedy usłyszałam, że istotą dobrze poprowadzonego tele-seminarium jest zwracanie się do słuchaczy, jak do jednej osoby i pełna koncentracja na jej potrzebie, to przestałam się bać.
Potrzebuję zrobić dwie rzeczy:
- Przygotować takie tele-seminaria
- Wyedukować moich klientów, by potrafili z nich skorzystać
Jak to będę robić?
Ad.1.
Wrócę do nagrań i materiałów z kursu Zarabiaj Na Wiedzy
Ucieszyła mnie zapowiedź Wandy, że uczestnicy pierwszej edycji i każdej kolejnej będą mieli dostęp do każdej następnej edycji, do materiałów i do nagrań ze wszystkich edycji.
Wiem jak to jest. Za każdym razem dociera do mnie coś co już zostało napisane czy powiedziane. Często przecieram oczy ze zdumienia - ja to już czytałam a to przesłanie nie dotarło do mnie, zupełna nowość! Rozumiem to zjawisko. Ja dojrzewam do zrozumienia coraz to innych rzeczy, które dla autora są jasne jak słońce od dawna.
Wczoraj było na seminarium około 220 osób. Dla mnie to znaczy, że temat jest ważny i jego wartość dostrzega już sporo osób.
Dotarło do mnie jeszcze bardziej znaczenie badania potrzeb mojego klienta. Na blogu zrobiłam stronę Zapytaj. Tak dla treningu i ”odrobienia” zadania na kursie.
Strony Zapytaj nie wykorzystuję w firmie. Nie pytam klientów, jakich porad potrzebują, w czym chcą mojej pomocy. Z rozmów telefonicznych mogę wybrać najczęściej zadawane pytania i to na początek mogłoby być tematem seminarium. Przeczuwam jednak, że nie tylko tego potrzebują moje klientki (tak powiem, bo jeszcze niewielu facetów jest w gronie moich klientów jako skarbnicy czy księgowi - to zawód nadal mocno sfeminizowany. Częściej pojawiają się na stanowiskach informatyków).
Mimo, że u Piotra nauczyłam się przeprowadzać ankiety, to jeszcze ani jednej nie zrobiłam dla moich klientów. Ciągle powstrzymuje mnie obawa, że nikt nie odpowie. Co postanowiłam z tym zrobić? Przeprowadzę tele-ankietę. Wykupiłam numer na Skype - miesięczny abonament za niewiele ponad 10 zł na 10 tysięcy minut połączenia. Mogę gadać ponad 5,5 godziny dziennie za te śmieszne pieniądze a na dodatek na ten telefon mogą dzwonić ze stacjonarnych telefonów do mnie osoby, które nie mają Skype. Rewelacja! Mogę sobie nagrywać te rozmowy i już tworzyć materiał, który wykorzystam w tele-seminarium.
Jeszcze jednej umiejętności nie wyćwiczyłam ale biorę się za nią. Tą umiejętnością są wywiady. Sama nie jestem aż tak wielkim specjalistą a moi klienci będą potrzebowali porad z zakresu bardzo różnych dziedzin. Wtedy dowiem się, o co chcieliby zapytać konkretnego eksperta i do niego dotrę z pytaniami, by im udzielił na nie odpowiedzi.
Ad.2.
Moi klienci nie korzystają z takiej formy kontaktu w swojej pracy i pewnie znakomita większość nigdy o takiej formie nie słyszała. Powoli uczę ich korzystania z filmowych instrukcji i prezentacji. Wielu ma jeszcze trudności z obsługą samej przeglądarki czy poczty e-mail. Wszystko jest dla ludzi. Wierzę, że wartościowa treść będzie ich mobilizować do nauczenia się korzystania z tele-seminariów.
Od września zaczyna się sezon projektowania budżetów jednostek samorządowych. Wtedy zacznę moje seminaria. Teraz czeka mnie duża kampania edukacyjna względem własnej osoby i wszystkich moich klientów.
- Wpisy na podobny temat:
- Jak prowadzić i zarabiać na tele-seminariach? (100%)
- Seminaria internetowe Adwords - czy to dla mnie? (100%)
- Konferencje on-line (100%)


















Bardzo podoba mi się Twój blog. Chętnie tu zaglądam i podglądam. Jestem na etapie tworzenia swojego blogu i tutaj znajduję wiele cennych informacji. Dzięki za to.
Witaj Basiu!
Otrzymałam Twojego e-booka.Bardzo podoba mi się jego forma. Jest skarbnicą wiedzy dla takich osób jak ja.Przeczytałam go kilka razy i zaczęłam coś tam sobie tworzyć. Wyjeżdżam teraz na dwa tygodnie co jednak nie oznacza przerwy w myśleniu. Muszę to sobie wszystko dokładnie poukładać to znaczy muszę wiedzieć czego chcę.
Pozdrawiam serdecznie.
Gabriela
Dziękuję Gabrielo!
To prawda, że trzeba dużo i dobrze myśleć!
Dla mnie bardzo istotnym odkryciem było, że trzeba sobie zadawać właściwe pytania a nawet myśleć pytaniami.
Nie wiem jak Ty, ale ja jeszcze często myślę opiniami, porównaniami, ocenami. Wdzięczna jestem, że już czuję, jak takie myślenie odbiera mi energię. Wtedy zaraz zaczynam myśleć pytaniami albo afirmacjami.
Jeśli lubisz czytać, to polecam na urlop “Myślenie pytaniami” Marilee Adams.
Życzę Ci wspaniałego odpoczynku, inspirujących myśli i pozytywnie nastawionych ludzi w Twoim otoczeniu
Pozdrawiam
Basia