Czy przytuliłam dzisiaj siebie?
Napisałam kilka słów na temat książki Jedna minuta dla siebie samego autorstwa Spencera Johnsona w odpowiedzi do komentarza. Rzadko zdarza mi się tak bardzo identyfikować z treścią czytanej książki. Pomijam fakt efektu pracy korektora, który momentami każe zastanowić się, o co chodzi w zdaniu. Nie podejrzewam, żeby to był celowy wybieg autora, by zmuszać czytelnika do zastanowienia.
To przepis na prosty sposób, by znaleźć własne połączenie w wewnętrzną Inteligencją ale niestety nie łatwy do zastosowania. Takie proste sposoby budzą niedowierzanie i człowiek się zastanawia, jak to możliwe, że działają? Bardzo często nie chce się sprawdzić albo wykona się działanie raz lub dwa i od razu oczekuje bardzo konkretnego rezultatu niekiedy określanego mianem cudu.
W takiej sytuacji, kiedy mi się nie chce (z obojętnego powodu) zrobić coś ważnego tyle razy, ile trzeba, żeby zadziałało przypominam sobie Edisona, który po tysiącach nieudanych prób wynalezienia żarówki kwitował to sformułowaniem: wiem, że tyle sposobów nie działa i szukał dalej.
Kiedy dostaję sprawdzony przepis rzadko kiedy mam ochotę zastosować go dokładnie. Często pokusa ulepszenia go przed sprawdzeniem, jaki da rezultat, kiedy ja go stosuję, jest bardzo silna. Obserwuję od dawna swój wewnętrzny dialog. Swego czasu bardzo pomogła mi książka Myślenie pytaniami Marilee Adams.
Lektura takich pozycji pokazuje mi, jak dużo mogę zrobić sama dla siebie, jak dzięki temu znikają moje oczekiwania związane z zachowaniem innych ludzi i jak wiele mogę dać innym dzięki zmianie własnego nastawienia i spojrzenia na wszystkie sprawy.
W pełni zgadzam się ze stwierdzeniem, że sukces w każdej dziedzinie mojego życia zawsze wypływa z mojego wnętrza. Kiedy jestem dobra dla siebie, to potrafię być dobra dla innych. Kiedy siebie odtrącam, oceniam czy wręcz krytykuję, to nie potrafię objąć siebie i przytulić. Wtedy również odpycham innych. Jak wtedy łatwo obwiniać otoczenie i świat za własne niepowodzenia! Jaki nieprzyjemny jest tego rezultat!
Dbam o siebie, zachęcam Ciebie byś zadbała o siebie i nauczyła innych, by dbali o siebie. To jest warte nawet kilku minut dziennie.
- Wpisy na podobny temat:
- Warto mieć marzenia i pomagać im, by się spełniały (100%)
- Czy wszystko mogę zaplanować? (100%)
- Odkrywam nieznane mi do tej pory możliwości (100%)
- Czym jest sukces według doktora Maxwella Maltz'a? (100%)
- Mapologia Kasi Szafranowskiej (100%)















Zostaw odpowiedź