października
19
2008

Wytrzymałam siedem i pół godziny z dziewięciu, które ofiarowała Wanda

Wando!

Przyjmij tę wirtualną różę z gorącym podziękowaniem  i wyrazami wielkiego mojego podziwu dla Twojej wiedzy, zaangażowania i kondycji fizycznej. Było wspaniale, inspirująco i motywująco!

Nie wiem czy ktoś prowadzi rejestr rekordów prowadzenia webcastów, konferencji na żywo. Nie byłam w stanie fizycznie dotrwać do końca. Pasja, pasja i wielka misja Wandy.

Pamiętam komentarze z recepcji w hotelu, w którym swego czasu robiłam konferencję dla moich klientów. Ze zdumieniem pytali, o czym my tam rozmawiamy, że nikt nie wychodzi przed zaplanowanym końcem. Robią tu wiele spotkań i zawsze kończą się przed czasem. Potrafiłam wiele godzin odpowiadać na pytania ale nigdy nie przez 9 godzin. Potrafiłam zatrzymać uwagę pięćdziesięciu osób przez wiele godzin ale nigdy nie doświadczyłam czegoś takiego! Momentami było nas około 150 osób. Nie wiem ile dotrwało do końca a ile było przez cały czas. Piękny prezent dla nas z okazji jubileuszu Wandy.

Zadawane pytania mogę zgrupować w kilka kluczowych wątków:

  1. Jak zacząć i prowadzić biznes?
  2. Jak pozyskiwać klientów i dużo im sprzedawać?
  3. Jak pozyskiwać i utrzymywać pracowników?
  4. Jakie techniki stosować w biznesie internetowym?
  5. Jakie strategie marketingowe stosować?
  6. Co delegować?


Byłabym pyszałkiem, by streścić wiedzę z tych wielu godzin we wpisie na blogu. Mogę tylko podać kilka rzeczy, które są dla mnie bardzo ważne. Rzeczy, które już stosuję lub w niedługim czasie zastosuję w swoim biznesie.

Kluczem do biznesu, który powiedzie się, jest moje zainteresowanie i pasja dla zagadnień związanych z nim. Koniecznie muszę mieć wizję i misję dla tej działalności. Jeśli nie mam wiedzy, to potrzebne mi pragnienie i działanie, by zdobyć ją na najwyższym niezbędnym poziomie. Nieodzowne jest wybranie grupy docelowej i sprawdzenie czy oferowany dla niej produkt uczyni mój biznes intratnym, czy zapewni mi dochód na poziomie, którego oczekuję.

Najmniejsze ryzyko i koszty są w biznesie internetowym. Wymaga to pozycjonowania siebie jako eksperta dla wybranej grupy docelowej (na przykład poprzez blog), zautomatyzowanie sprzedaży dzięki odpowiedniemu przygotowaniu produktu do sprzedaży. Na wszystkich etapach konieczne jest testowanie i wybieranie optymalnych rozwiązań.

Delegować wszystko, czego nie lubię robić albo ktoś inny może zrobić to mniejszym kosztem niż ja. Jeszcze przedstawię kalkulację takiej “wyceny”.
Stworzyć profil idealnego klienta i tylko takim się zajmować. Trudnych klientów odesłać do konkurencji. Stworzyć profil idealnego pracownika na każde stanowisko i zatrudnić takiego, który jest lepszy w tej pracy ode mnie. Bardzo ważne są cechy charakteru i wartości tych ludzi, których chcę przyciągnąć. Te cechy i wartości muszę sama posiadać. Prawo: podobne przyciąga podobne - wtedy zadziała w całej pełni.

Pilnować gromadzenia “dowodów słuszności” - to są opinie zadowolonych klientów, którym pomogłam, którzy uzyskali wymierne korzyści i potrafią o nich opowiedzieć innym.

Więcej opinii innych słuchaczy tego maratonu znajduje się na blogu Wandy.

Odpowiedzi: 2 do wpisu “Wytrzymałam siedem i pół godziny z dziewięciu, które ofiarowała Wanda”

  1. Witaj Basiu,

    Niecały miesiąc jeden z największych guru marketingu a w zasadzie biznesu internetowego Rich Schefren z okazji wydania nowego raportu “The Entrepreneurial Emergency” zrobił tzw. live video cast (czyli konferencję wideo w czasie rzeczywistym).

    Ludzie zadawali pytania na czacie, a Rich odpowiadał przed kamerą.

    Zgadnij ile trwała ta wideo-konferencja?

    .
    .
    .

    24 godziny non stop (z króciutkimi przerwami)…

    Także bądź spokojna o rekordy :)
    Pozdrawiam ciepło

  2. Dziękuje Arturze za tę informację.
    Ciekawa jestem ile lat ma Rich?

    Kiedy jakiś czas temu musiałam czuwać 24 godziny i nie mogłam sobie pozwolić nawet na mikro-sen (bo to spowodowałoby zafałszowanie wyniku badania), to bardzo się męczyłam. Druga osoba sprawdzała czy przypadkiem nie zasypiam.

    Wytrzymałam nocne godziny dzięki pisaniu wpisów do bloga. Pewnie trzydzieści lat temu takie doświadczenie nie byłoby tak stresujące. Teraz nawet ciężko mi wytrzymać całą noc balowania.

    Cieszę się jednak, kiedy słyszę o takich wyczynach, bo to pokazuje, jak ogromną można mieć pasję i zaangażowanie w sprawę.

    Wtedy z pewnością realizuje się wytyczone cele a droga do ich osiągania jest drogą rozwoju i zadowolenia.

    Wierzę, że można dojść do celu również bez tak spektakularnych przedsięwzięć i mieć satysfakcję z wytrwałości na własną miarę.

    Pozdrawiam serdecznie
    Basia

Zostaw odpowiedź