lutego
08
2009

Strategia Disneya - co to jest?

metoda-disneyaZainspirowała mnie ta książka.

Marzę, porównuję swoje marzenia z tym, w co wierzę, mam odwagę podejmować ryzyko i realizuję swoją wizję, tak aby te marzenia urzeczywistnić.

Walt Disney

Biografia tego człowieka jest bardzo inspirująca dla mnie i dodaje mi wiary. Jego strategia, którą stosował w swoim życiu i “zaszczepił” wszystkim swoim współpracownikom dawała się zamknąć w czterech słowach. Te słowa określały cztery filary tej strategii.

Jakie to słowa?

Marzyć - Wierzyć - Mieć odwagę - Wykonać

Wybitne osiągnięcia tego człowieka wynikały z jego głębokiego przekonania, że posiadanie marzeń potrzebuje się spotkać z możliwością podjęcia działań wiodących do ich realizacji. To nie znaczyło, że nie trafiał w swoim życiu na trudności czy przeszkody. On po prostu był gotów je przekraczać i iść dalej. Wyznawał zasadę, że dobre jest wrogiem wielkiego. Stale poszukiwał wielkości i ją realizował.

Psychologia definiuje  trzy zbiory postaw, którym nadaje umowne nazwy: Dziecko, Rodzic i Dorosły. Każdy z tych zbiorów jest złożony z charakterystycznych elementów składających się na zasoby osobowości. Trochę powiało matematyką? Kocham matematykę i bardzo przemawia do mnie jej terminologia.

Strategia Disneya  w pełni wykorzystuje te zasoby. Technika w procesie tworzenia opiera się na przechodzeniu  przez kolejne role: marzyciela (tutaj wykorzystuję zasoby Dziecka), krytyka-recenzenta (tutaj działam z poziomu Rodzic) i realisty-planisty (tutaj czerpię z zasobów Dorosłego). Trochę szczegółów znalazłam na stronach:

  1. „Odkryj i zastosuj strategię sukcesu najsławniejszego twórcy naszych czasów”
  2. Strategia Disneya na blogu Droga do sukcesu
  3. Strategia Disneya - objaśnia Piotr Labuz (Szanuję Piotra i jego wiedzę. Proponowany kurs bardzo dłużył mi się miejscami i na jego miejscu “wycięłabym co nieco” bez szkody dla całego przekazu.)
  4. Strategia Disneya na blogu Oddech żółwia

Największe wrażenie zrobiło na mnie przedstawienie tej strategii i zastosowanie jej przez Roberta Dilts’a w książce Przywództwo z wizją oraz w trakcie seminarium Modelowanie czynników sukcesu. Robert Dilts porusza ten temat jeszcze w dwóch książkach: Strategies of Genius oraz Skils for the Future (ta ma polskie wydanie Umiejętności na Przyszłość ale jeszcze do niej nie dotarłam).

Zacytuję za Robertem Dilts’em słowa Disneya, które opisują tę metodę:

Człowiek musi wyraźnie widzieć opowieść, widzieć jak poukładane będą w niej poszczególne elementy. Powinien czuć ekspresję postaci, każdą reakcję. Powinien zachować odpowiedni dystans do swojej opowieści (…), by móc spojrzeć na nią świeżym okiem (…) sprawdzić, czy nie ma w niej dłużyzn (..), czy postacie będą interesujące dla widza. Musi dopilnować, by to, co robią bohaterowie, było ciekawe.

Słowa: wyraźnie widzieć określają marzyciela, czuć - realistę a odpowiedni dystans - krytyka, który spogląda świeżym okiem. Takie spojrzenie z trzech różnych perspektyw ma ogromne znaczenie i tworzy synergiczny rezultat.

W każdej z tych ról Walt Disney był mistrzem. Każda obejmowała jego całego, gdy wchodził w nią. Jeden z animatorów Disneya powiedział o nim: ” Było w sumie trzech Woltów: Walt Marzyciel, Walt Realista i Walt Malkontent. Nigdy nie wiedzieliśmy, który z nich przyjdzie na zebranie.”

Proces kreatywnego, efektywnego i innowacyjnego planowania i działania polega na skoordynowaniu i wykorzystaniu najlepszych elementów tych trzech procesów: marzyciela, realisty, krytyka. Istotą tego synergicznego połączenia jest oddzielenie tych elementów w samym procesie a łączenie ze sobą osiągniętych rezultatów.

Sam marzyciel bez pomocy realisty nie przystąpi do działania. Obaj pozbawieni krytyka mogą nieustannie dyskutować i zwlekać z działaniem. Sam krytyk uniemożliwi realizację czegokolwiek.

Jakie cechy charakteryzują mnie w roli marzyciela?

  1. Mam łatwość w wymyślaniu celów, wizji, koncepcji, nowych produktów, itp. Jestem kreatywny i innowacyjny.
  2. Maja fizjologia (sposób siedzenia, poruszania się, zajmowania postawy stojącej, trzymania głowy, kierowania spojrzeniem, ruchy rąk) pozwala mi na przyjęcie rozluźnionej i zrównoważonej postawy.
  3. Sposób myślenia wytyczają mi pewne charakterystyczne pytania i stosunek do odpowiedzi na nie, który można krótko ująć: wszystko jest możliwe, cokolwiek umiem sobie wyobrazić.

Jakie pytania zadaje sobie marzyciel?

Najważniejszym jest: CO?

Co chcę zrobić? Co mnie do tego skłania? Co chcę osiągnąć? Co mi powie, że to już mam? Co mi powie, że już czerpię korzyści z tego, czego chcę? Co stanie się w przyszłości dzięki temu pomysłowi? Co zmieni się we mnie dzięki temu, czego chcę?

Jakie cechy charakteryzują mnie w roli realisty?

  1. Mam łatwość dzielenia większych części na mniejsze elementy, widzę powiązania i zależności między nimi
  2. Moja fizjologia (postawa wyprostowana, nieco wychylona do przodu) umożliwia mi koncentrację na analitycznym myśleniu podczas procesu tworzenia planu realizacji poszczególnych zadań, określaniu, jakie są odpowiednie osoby do zrealizowania zadania, jakie są kluczowe punkty postępu, by można było określić etap realizacji.
  3. Sposób myślenia wytyczają mi pewne charakterystyczne pytania i stosunek do odpowiedzi na nie, który można krótko ująć: z wiarą zaplanuję działanie tak, by marzenie się spełniło.

Jakie pytania zadaje sobie realista?

Najważniejsze są: JAK? JAKI? JAKIE? ILE? KIEDY? KTO? KOGO?

Jak cel zostanie osiągnięty (projekt zrealizowany)? Jaki będzie pierwszy krok? Jaki będzie drugi krok? Jaki będzie kolejny krok? Jak rozpoznam, że zmierzam we właściwym kierunku? Ile czasu potrzeba, by cel został osiągnięty (projekt zrealizowany)? Kto weźmie udział w realizacji? Kogo już znam, a kogo muszę poznać i poprosić o pomoc? Jakie zasoby mam a jakie dodatkowe zasoby (wiedza, umiejętności, doświadczenia, przekonania, materiały, finanse, itp.) są mi potrzebne do realizacji każdego kroku? Kiedy będę wiedzieć, że cel został osiągnięty?

Jakie cechy charakteryzują mnie w roli krytyka?

  1. Mam łatwość w logicznym myśleniu, wyciąganiu wniosków, łączenia ich, odnajdywania niespójności, wykrywania rozbieżności i wykluczających się działań, mam instynkt w dostrzeganiu słabych ogniw, “grząskich miejsc”, w których można utknąć.
  2. Moja fizjologia (opuszczona głowa, przechylona, oczy skierowane w dół, postawa asymetryczna) wspiera mnie w dostrzeganiu kluczowych miejsc planu, wszelkich pozytywnych ubocznych efektów działania zgodnie z planem, wszelkich zagrożeń i nie ujawnionych do tej pory potrzeb (zasobów, które zostały pominięte w planie).
  3. Sposób myślenia wytyczają mi pewne charakterystyczne pytania i stosunek do odpowiedzi na nie, który można krótko ująć: jestem widzem, jestem zaciekawiony i dobrze się bawię.

Jakie pytania zadaje sobie Krytyk?

Najważniejsze są: DLACZEGO? CZEGO? CZEMU? CZY? DLA KOGO? KOMU? W JAKI SPOSÓB? JAKIE SĄ POTRZEBY? JAKIE SĄ ZYSKI?

Dlaczego realizuję ten projekt? Dla kogo realizuję ten projekt? W jaki sposób ten projekt wpłynie na swoich odbiorców? Jakie są ich potrzeby, które zaspokaja lub problemy, które rozwiązuje? W jaki sposób można zwiększyć lub zmniejszyć jego efektywność? Czy istnieje przyczyna, która mogłaby kogoś nastawić negatywnie do realizacji tego projektu? Komu realizacja projektu mogłaby zaszkodzić? W jakiej sytuacji nie chcę realizować tego projektu? Jakie są zyski do zrealizowania podczas działania zgodnie z planem? W jaki sposób można będzie zachować korzyści w trakcie realizacji projektu? Czego jeszcze brakuje do realizacji projektu?

Jeśli zaciekawił Cię temat i chcesz dowiedzieć się więcej, to możesz mnie zapytać o sprawy, które Cię interesują.


VN:F [1.4.2_694]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Odpowiedzi: 5 do wpisu “Strategia Disneya - co to jest?”

  1. Dziękuję Ci BASIU za dostęp już teraz do tego bloga, który uświadomił mi, jakie cechy powinien posiadać człowiek, który odnosi sukcesy. Dwie pierwsze cechy są we mnie od dawna a krytykiem nawet sam się wzbraniałem być.Teraz wydaje mi się, że to dosyć potrzebna cecha. Chciałem w pewnym momencie powiedzieć, że to najważniejsza z cech. Wewnątrz mnie jednak się coś wzburzyło i woła głośno, że najważniejsze są MARZENIA. Zgodnie jednak przyznaje, żeby odnieść sukces potrzeba rozbudować wszystkie te trzy cechy. Bardzo mi się podoba to, o czym piszesz Droga Basiu, ponieważ Cie rozumiem. Pozdrawiam RYSZARD

  2. Basiu,
    Już chyba jakiś czas temu napisałem Ci, że obserwuję Twoje poczynania. Podziwiam Twój zapał, Twoje zaangażowanie, Twój temperament. Wiem, może to wyglądać, jakbym Ci po prostu “maślił”, ale ja tylko wyrażam swoją opinię. Podobnie jak Ryszard uważam za bardzo interesujące to co piszesz i to o czym piszesz.
    Pozdrawiam:
    Jarek

  3. Spóźniłam się z komentarzem, ale blog jest świetny.
    Co mnie najbardziej interesuje? Jak ostatecznie godzisz marzyciela z krytykiem? Oczywiście w środku jest realista, który już na większość pytań odpowiedział i to pewnie on jest mediatorem, ale jak zadziałać, by realista i krytyk nie podcięli skrzydeł marzycielowi?
    Do wielkich planów zawsze potrzeba trochę szaleństwa i nieugiętej wiary w powodzenie. Jak skoordynować tych dwóch przyziemnych, żeby skupili się na tym, co i jak zrobić, żeby plan przeprowadzić, a nie czy ma szansę realizacji.
    Odnoszę wrażenie, że Ci dwaj bardzo wspierają w tobie marzyciela. Jak to robisz?

  4. Witaj Ewo

    Nie spóźniłaś się. Możesz zadać pytanie wpisując się na listę i dostawać wiedzę na e-mail. Z pewnością wyślę kawałek do wszystkich z prośbą o opinię nim e-book wejdzie do sprzedaży. Wcześniej pewnie podyskutujemy o najważniejszych sprawach.

    Cieszę się, że blog Ci się podoba. Na Twoje pytanie:
    Jak ostatecznie godzisz marzyciela z krytykiem?
    odpowiadam w odrębnym wpisie. To bardzo inspirujące pytanie. Dziękuję.

    Piszesz:

    Do wielkich planów zawsze potrzeba trochę szaleństwa i nieugiętej wiary w powodzenie.

    Jeśli “trochę szaleństwa” oznacza dla Ciebie odwagę, to zgadzam się z Tobą w 200 %. Odwaga, by marzyć i wiara, że spełnienie marzenia jest możliwe, to są podstawy, na których można wszystko wybudować.

    Pozdrawiam
    Basia

  5. Dziękuje to fascynujący blog mądrych treści.
    Będę tu bywał często.

    Serdecznie pozdrawiam

Zostaw odpowiedź